Oto rzecz, która decyduje o tym, czy twoja wizyta w Koloseum będzie tą wymarzoną: arena i podziemia to osobne dodatki. Standardowy bilet — także ten sprzedawany bezpośrednio przez zabytek — wpuszcza cię na trybuny. Patrzysz na arenę z góry, co jest naprawdę imponujące, ale nie stajesz na niej. Każda wycieczka na tej stronie jasno mówi, które z dwóch wejść otwiera, i to pierwsza rzecz, którą należy sprawdzić gdziekolwiek indziej.
Hypogeum, czyli podziemia, jest dziwniejsze z tych dwóch. To dwupoziomowy labirynt ceglanych korytarzy pod areną, gdzie trzymano zwierzęta, przechowywano dekoracje i gdzie trzydzieści kilka ręcznie obsługiwanych wind wynosiło rzeczy na środek widowiska. Nie można go zwiedzać bez przewodnika: nie ma biletu bez przewodnika do tej części budynku i nigdy nie było, odkąd udostępniono ją zwiedzającym.
Prawie nikt nie zdaje sobie sprawy przed przyjazdem, że jeden bilet obejmuje trzy miejsca. Koloseum, Roman Forum i Palatine Hill to jeden park archeologiczny z jednym wstępem. Ludzie regularnie zwiedzają Koloseum, wychodzą i dopiero później odkrywają, że zapłacili już za dwie rzeczy po drugiej stronie ulicy.
A Forum to część, która najbardziej potrzebuje przewodnika, co jest odwrotnością tego, czego się oczekuje. Koloseum tłumaczy się samo: to stadion i widać, że to stadion. Forum to sto pięćdziesiąt lat nakładających się ruin z niemal zerowym oznakowaniem, gdzie rząd trzech kolumn to Świątynia Wespazjana, a ceglane pudełko to dom senatu, w którym państwo rzymskie spierano się o istnienie i nieistnienie. Bez kogoś, kto ci opowie, to pole gruzu z turystami.
O wejściu na godzinę: twój slot w Koloseum jest stały i wydrukowany na bilecie, a sloty na arenę i do podziemi są deficytowe. W kwietniu, maju, wrześniu i październiku znikają dwa do trzech tygodni wcześniej. Forum i Palatine nie mają żadnego wejścia na godzinę, dlatego każda wycieczka zaczyna od Koloseum, a resztę zostawia na później.
Słowo o wielkości grupy. Na powierzchni ma to mniejsze znaczenie niż przy większości zabytków, bo Koloseum jest ogromne, a wszyscy noszą radiowe zestawy słuchawkowe. Pod ziemią ma to ogromne znaczenie: korytarze hypogeum są wąskie, grupa trzydziestu osób rozciąga się na pięćdziesiąt metrów, a osoba z tyłu widzi ścianę. Jeśli dopłacasz za podziemia, warto zwrócić uwagę, ile osób schodzi tam razem z tobą.
I góra tej strony, która istnieje po to, byś zobaczył sufit. Prywatny przewodnik na trzy godziny, prywatny dzień obejmujący cały Rzym i jedna oferta za ponad tysiąc dolarów. Żadna z nich nie pokazuje pokoju, którego nie obejmuje bilet za czterdzieści trzy dolary, a dla czteroosobowej grupy prywatne wycieczki są mniej absurdalne, niż wyglądają. Większość ludzi powinna zarezerwować wycieczkę dwuipółgodzinną z dziewięćdziesięcioma tysiącami recenzji i wydać różnicę na lunch.